Patrząc na datę ostatniego postu, zdaję sobie sprawę jak szybko płynie czas.
Jeszcze nie tak dawno temu byłem daleko od Polski, marząc jedynie o dniu, kiedy będę mógł zacząć swoja terapię.
Wystarczyło ogromne pragnienie zmiany życia, czy raczej pragnienia życia PRAWDZIWIE, i oto kilka miesięcy później jestem w Polsce, ba jestem "na terapii".
Ogromny krok ku normalności.
Dziękuję
środa, 21 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)