siedze na bialym krzesle, z lornetka i koliber co przysiadl na galezi rzadki widok, potem znowu trzepot, ruch obserwuje przez okular ruchy jego skrzydel szybkie, zwinne naturalne tez bym tak chcial
Moj kolejny blog, tym razem o moim DDA, ktorego juz nie odsuwam na plan dalszy. Odciety od swiata, probuje cos zrobic by pomalu zaczac kroczyc w kierunku "normalnosci", cokolwiek to bedzie znaczylo. Jesli to czytasz, i wciaz jestes tu, to dziekuje Ci za to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz